Zachwyciło mnie połączenie resztek Malabrigo Sock (ręcznie farbowana, 100% merynos typu superwash, 100g/402m) w kolorze Lotus od woollala.com oraz lśniącego Mikito (ręcznie farbowana, 100g/400m 75/20/5% merynos/nylon/silver stellina) od niestety zamkniętego przed chwilą sklepu Decorehand. Mikito ma błyszczącą nitkę, więc całość robi wrażenie ;)
Jak zwykle do wykonania skarpetek użyłam moich ulubionych drutów KnitPro Carbonz 2,5mm na żyłce 80cm. Robiłam je od palców, pięta z klinem wzmocniona, wyciągnięta w górę w klin ;)
Rozmiar 39-41.
Skarpetki doskonale trzymają się na nogach, nie obsuwają się. Są niebywale mięciutkie, ciepłe. Wspaniale pochłaniają wilgoć. Nawet kiedy skarpetki są mokre, to nadal jest ciepło w stópki. Są antybakteryjne, nie wymagają częstego prania - wystarczy im porządne wietrzenie (jeśli oczywiście nie mają jakiś większych zabrudzeń, zalania czymś itp). Absorbują także nieprzyjemny zapach i przyspieszają gojenie się ran. To tylko niektóre zalety wełny merynosów, które odkrywam każdego dnia i nie mogę się nadziwić, że takie cuda oferuje nam natura, a tak wielu ludzi nadal wybiera sztuczne plastikowe tkaniny.
Na extra dodatek do sesyjki skarpetek załapała się moja kuchenna Krokusowo-Szafirkowa rabatka kwiatkowa :)
Dodatkowe informacje:
1. Blokery są zrobione ze sklejki lakierowanej przez Wiedźma z Młyna;
2. Nie dziergam na blokerach, używam ich tylko do zdjęć, suszenia i nadawania kształtu;
3. Wzór to Broken Seed Stitch dostępny TUTAJ
4. Uczyłam się dziergać skarpetki z tutoriali Intensywnie Kreatywnej - RAZEMPETKI oraz MGLISTE SKARPETKI;
5. Zamknięcie oczek robię tą metodą :)












